Polski Hip Hop

Peja/Slums Attack – Życiówka (Magiera remix)

Peja/Slums Attack – Życiówka (Magiera remix)

Zamów Ricardo na: https://pejaslumsattack.com
Credits: słowa: Peja, muzyka: Magiera, master: Michał Eprom Baj, grafika: Boomski

Moje usta już nie muszą krzyczeć, bo nie są głodne,
Niby po co miałbym tu wkurwiony drzeć mordę?
Mówić o tym co modne jak wrzuty cipek na snapa?
Widział wiele na żywca lider Slums Attack
Mówią gnój się zestarzał a ile kurwa ja mam lat?
W klubie jestem gdy szmal masz, jeśli zechcą zaklaskać
Nie chodzę w maskach, bo to nie gwiazda w szpanerskich oksach,
A gdy spojrzysz mi w oczy dojrzysz w nich grubą postać
Możesz spytać odpowiem nawet, że zgadza się forsa,
Po tylu latach nic nie mieć? Słabiutka opcja!
Nie zrozumiesz mych postaw jak kiedyś nawinął typek,
Który szacun publiki zmienił w gównianą bryłę
Gdy się pomylę to przyznam rację temu co wiedział
W ten sposób czegoś się uczę od drugiego człowieka
Nie wiem co mam powiedzieć zwyczajnie się pouśmiecham
No bo po co się wkurwiać, toczyć pianę i szczekać?
Rych ma dekalog, Ty chcesz miej nawet złotego cielca
Komercja to stan umysłu? Wszystko to już komercja
Mógłbym zwyczajnie przestać, mam co grać na koncertach
Lecz przysiadam jak Lemmy i nawijam od serca

To cztery zwrotki choć dawno wypisałem się z Czwórki,
Klucze są na recepcji ten pokój stoi tam pusty
Cztery od serca zwrotki, definicja życiówki,
Spróbuj zrobić to lepiej z życiem się nie poróżnić x2

Dzieciaki wręcz błagają: stary, dobry Rychu wróć!
Stary jestem teraz, tamten to był młody gzub!
Czasy NOJI, Szacunku czasem lubię ścierać kurz,
A tych przeżyć nie odtworzę już, no cóż
Grałem wtedy po 25 sztuk w roku,
Złotą płytę otrzymałem po kilku latach w szoku?
Więc nie pierdol mi o lepszych czasach kiedy był spokój,
Gdzie każdy weekend w klubie sprowadzał się do nosów
Być może to była wina płyty „Na legalu?”
Trzysta koncertów w trzy lata, trochę Ski Składu
Czasem możesz wpaść w rutynę, zmęczenie materiału,
Bez fazy na gwiazdora zawsze stronił od chłamu
Później wjeżdża SŻG i kilka kłótni,
I nie byłem napizgany gdy zaprosił Wojewódzki
Nic nie wiesz o emocjach? To bajerę utnij!
Zresztą po chuj się tłumaczę, już nie ćpam, nie chleję wódki!
Nowe koleżanki, striptizerki, kurwy
Ludzie z miasta, bandziory, dilerzy i kilku kumpli
Serdeczne pozdrowienia dla chłopaków z bojówki,
Moje wersy na fanach czy porażki czy triumfy

To cztery zwrotki choć dawno wypisałem się z Czwórki,
Klucze są na recepcji ten pokój stoi tam pusty
Cztery od serca zwrotki, definicja życiówki,
Spróbuj zrobić to lepiej z życiem się nie poróżnić x2

Ostatni taki balet, październik zero ósmy
Jak zwykle gruby cug pośród betonowej dżungli
Tak przeklinał i bluźnił, majaczył, śmiał się i płakał
Koszmar bezsennych, bo nie szło zalać robaka
Wiracha rozszedł się z dupą wcześniej zostawił żonę,
Moje życie tak krótkie a w zasadzie skończone
I dzwoni ziomek, że siedzą, że piją i jest w miarę,
No to zamawiam taryfę i znów witam się z koszmarem
Za co? Za karę? I właściwie co dalej?
Nie tego w życiu chciałem, przecież miałem biec po chwałę
Nie zdawałem sobie sprawy, że sam się w to wjebałem
Jakie życie taki rap, jebać szmal i sławę!
Pijany bankrut, ponad 3 dychy na karku,
2 pokoje na Jeżycach, 8 lat wynajmu
Siano w kanał jak zwykle świta już bardzo nieliczna
Już świta, zasłoń kotary, idę po zgliszczach

To cztery zwrotki choć dawno wypisałem się z Czwórki,
Klucze są na recepcji ten pokój stoi tam pusty
Cztery od serca zwrotk, definicja życiówki,
Spróbuj zrobić to lepiej z życiem się nie poróżnić x2

Za czym miałbym tęsknić? Wiem to dojebana muza
Słuchacze mieli ucztę gdy tak nabijałem guza
O byle co się wkurzał, kruszył viagrę z ekstazą
Nawet nie pamiętam twarzy i jak było, co klawo?
Bij mi brawo, bo przeleciałem tabun panienek,
Za to, że zniszczyłem swoje życie, również innych nie wiesz?
Bywałem w niebie, bo zwyczajne życie nudne,
Kroczył dumnie po Arenie jak Gladiator skurwiel
Byłem durniem? Nie potrafiłem walczyć z chorobą,
To Mike Tyson był flaszką ja zaledwie Gołotą
Z każdą nową głupotą centrala bardziej spalona
Nawet dzisiaj są ślady tak twierdzi żona
I zmian dokonał, bo trzeźwość to mój uniwersytet,
Gadka o streecie? Posłuchaj to jest prawdziwe życie!
I znów słyszę i widzę, zauważam różnicę,
A Ty słuchaczu mnie prosisz o szaleństwa na płycie
Z Richem już nie wychylisz, nie zmarnuję energii,
Układam puzzle z momentów choć brakną mi elementy
Czasem zwyczajnie niepewny, gotów wszystko podważyć,
I przestać marzyć i przegrać życie, zwyczajnie zapić!

https://www.facebook.com/PejaSlumsAttack
https://instagram.com/pejaslumsattack
https://www.pejaslumsattack.pl
https://www.pejaslumsattack.com
https://rpsklasyka.com

Odsłon:9574 Like: 594 Dislike: 14

Materiał Video Od: Pejaslumsattack

peja,pejaslumsattack,rychu peja,slums attack,peja/slums attack,rps,rps enterteyment,rps klasyka,rps on tour,rychu peja solo,rychu peja solufka,rap ponad standard,25 godzin,remisja,dda,książe,slumilioner,na serio,styl życia gnoja,czarny wrzesień,cno2,reedukacja,szacunek ludzi ulicy,n.o.j.a.,najlepsza oborna jest atak,fturujac,pietnastak,20/20,na legalu,i nie zmienia sie nic,całkiem nowe oblicze,otrzuty,zwykla codziennosc,iceman,gandzior,dvj rink,dj decks


Źródło materiału by Pejaslumsattack
Data Utworzenia: 2021-07-28 12:51:54

Tags

Powiązane artykuły

27 Komentarze

  1. Ja widziałem że ten tekst jest kozak i bardzo utożsamia się z artystą ale ten bit jest pener JAPIERDOLE. Wogle to ta płyta jest niesamowita Cieszę się że zjednoczyłeś się z Magierą

  2. Mistrzowsko opisane 💥Nic dodać nic ująć „ Gdy się pomyle to przyznam racje temu co wiedział „🔥 kocur klimat

  3. ORGINAL JEST ZAWSZE JEDEN WTEDY DLA RYCHA I DLA NAS .PROSTE ZE TERAZ WAZNE JEST TERAZ I NIKT NIE NEGUJE ORGIALU WTEDY BYLISMY TACY SAMI TERAZ TEZ TYLKO ZMIENIA SIE SWIAT POWOLI WIDAC KOLORY WTEDY BYL TYLKO SZARY I RYCHU WIE ZE TAEN CZAS JEST LEPSZY BO JEST.

  4. Słuchałem tego kawałka juz wiele razy z płyty ale i tak za kazdym razem bangla w chuj ten bit 🙂

Back to top button
Close

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker