Newsy Z Fejsa

Krzysztof Majchrzak: „Pomijając już fak…

Krzysztof Majchrzak:
„Pomijając już fak…

Informacja Od:
Źródło by Arab

Data Utworzenia: 2020-09-01 15:44:53

Krzysztof Majchrzak:
„Pomijając już fakt, że nie ma takich pieniędzy, za które warto by wyrzec się siebie, to płacenie za to skurwienie jest zdecydowanie za marne. Jestem prosty chłopak – gardzę kurwami, zwłaszcza tanimi. Ale zostawmy już tych stroskanych o swoją karierę misiów. Prześledźmy inny, bardziej toksyczny mechanizm: zmacdonaldyzowane korporacje medialne, szukające histerycznie, desperacko i gorączkowo zysku i poklasku, nachalnie i po chamsku podlizując się klientowi – wytworzyły m.in. sztuczne zapotrzebowanie na tzw. "bycie kimś". BYĆ KIMŚ – oto nowa religia! (Nikt oczywiście nie daje recepty na to, co robić potem, będąc już kimś. Zresztą nie o to chodzi, by robić cokolwiek. Wystarczy być! ). Ta chora sytuacja wygenerowała karierki tak śmiesznych indywiduów, jak np.: prowadzący głupie programy, modele i modelki, twórcy reklamy, pogodynki i pogodyni, gotujący filozofowie, reżyserzy sitcomów, zawodowi wyśmiewacze i podsumowywacze, dziennikarze po polonistyce piszący np. o jazzie itd., itp..

Cała ta społeczność cwaniaków i cwaniar, nie odpowiadając za nic, nie produkując na dobrą sprawę niczego poza namiętną chęcią autopromocji – żąda dla siebie wszystkiego: wysokich zarobków, sławy, popularności i społecznego szacunku. Zresztą często gęsto ci ludzie wykorzystują swoją popularność zapowiadając w powiatowej Polsce, za ok. 4000 PLN od imprezy, występy innych kolegów szmirusów! I na zdrowie! Ale to nie wszystko, koło absurdu toczy się dalej. Wystarczy w tenże podejrzany sposób zaistnieć jako "ktoś" – a już porywa cię cały system idiotycznych Konkursów i Zawodów dla Ktosiów: wędkarski, żeglarski, koński, tenisowy, taneczny, golfowy, inny. W końcu lądujesz na Festiwalu Gwiazd, na którym byle medialny chłystek, od tygodnia lansowany w telewizyjnych tygodnikach jako gwiazda, czy panna wysmarowana samoopalaczem mówi w tajemnicy do sobie podobnych indywiduów: "Nie chciałam(łem) specjalnie tu przyjeżdżać, ale mnie w końcu zmusili. A tu taka ciężka praca! Wywiady, autografy. Mam tego dość! Chyba z moim nowym chłopakiem (dziewczyną) – stosowna kaszaniarsko-obciachowa sesja w "Gali" – wybiorę się na odjazdowe wakacje do aśramu w Indiach albo do buddyjskiej samotni w Tybecie". Chciałoby się krzyczeć: Ludzie! Nie dajcie się wyleszczyć! Sprawdzajcie papiery swoich idoli! To w większości po prostu żądne rozgłosu typki”. (Rozmowa z Łukasz Maciejewski, fot. Rafał Masłow)

http://www.dziennikteatralny.pl/ar…/skurw-sie-za-grosze.html

Christopher Majchrzak:
′′ Aside from the fact that there is no money worth renouncing yourself for, paying for this motherfucker is definitely poor. I'm a simple boy – I despise whores, especially cheap. But let's leave those bears being stunned for their career. Let's follow another, more toxic mechanism: macdonaldized media corporations, looking for hysterically, desperately and feverish profit and applause, pushy and rudely sucking up to the client – created m. in artificial demand for so-called. ′′ being someone ". TO BE SOMEONE – here's a new religion! (No one obviously gives a prescription for what to do after being someone. Anyway, it's not about doing anything. It's enough to be! ). This sick situation has generated the careers of such funny individuals such as: leading stupid programs, models and models, advert creators, weather and weathermen, cooking philosophers, sitcom directors, professional mockers and summaries, journalists writing e.g. about jazz etc., etc..

This whole community of smartass and smartass, without being responsible for anything, producing nothing but passionate desire to self-promotion – demands everything for himself: high earnings, fame, popularity and social respect. Besides, these people often use their popularity by announcing in the county Poland, for approx. 4000 PLN per event, the performances of other colleagues of shmiruses! And cheers! But that's not all, the wheel of absurd goes on. It is enough to be a suspicious way as a ′′ someone ′′ – and you are already being kidnapped by the entire system of idiotic Competitions and Competitions for Who: fishing, sailing, horse, tennis, dance, golf, different. Finally, you end up at the Stars Festival, where just a media chłystek, has been in TV weekly weekly as a star or a bronzer greased girl secretly says similar individuals: ′′ I didn't want to come here specially, but they finally forced me. And here's such hard work! Interviews, autographs. I'm done with this! I think with my new boyfriend (girlfriend) – an appropriate groats and embarrassing session in ′′ Gala ′′ – I'm going on a cool vacation to ashram in India or Buddhist lonely in Tibet ". I would like to scream: People! Don't let yourself be cured! Check out your idols papers! This is mostly just a publicity-hungry guy ". (Conversation with @[100000871810633:2048:Łukasz Maciejewski], photo. Rafał Maslov)

http://www.dziennikteatralny.pl/artykuly/skurw-sie-za-grosze.html

Related Articles

Back to top button
Close

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker