"Mówi się, że nowi raperzy nie mają…

"Mówi się, że nowi raperzy nie mają…

Informacja Od:
Źródło by Ten Typ Mes

Data Utworzenia: 2019-03-17 18:34:38

"Mówi się, że nowi raperzy nie mają wpływu na starych, ale to nieprawda. Nowi raperzy rozpoczęli durny zwyczaj rapowania na scenie do podkładów z własnym wokalem. Nazywając rzecz po imieniu – dali sobie dyspensę na playback. Zaś weteran z Kalifornii, który był "cynglem" tego felietonu i legendą swojego wybrzeża, podłapał bakcyl lenistwa. A publiczność to łyka. Niecała, ale ta socialmediowa większość, dla której koncert to event, z którego dobrze wrzucić relację."
Kalifornia z playbacku.. czyli mój ostatni felieton. Poniżej możecie przeczytać całość.
Możecie też napisać co sądzicie o playbacku w rapie? Czym dla Was są obecnie koncerty? Coś się zmieniło w Waszym podejściu w ostatnim czasie?

29 Comments

  1. Jasna sprawa, że playback w rapie nie powinien mieć miejsca. Po to jest hypeman żeby pomagał. A jeśli ktoś potrafi zagrać dobrze bez niego, tym bardziej pokazuje klasę. Na koncercie telefonu nie wyciągam, po prostu go przeżywam i przy okazji oceniam umiejętność grania na żywo danego artysty, co jest istotą Hip Hopu. ✋

  2. Odniosę się do koncertów, bo to co teraz napiszę mówi samo za siebie. Koncert jest dla wszystkich oddaniem emocji ze strony rapera jak i słuchacza, wspaniała integracja. Jeśli napisałem coś nie tak upomnijcie mnie, bo nie przeczytałem jeszcze artykułu a odpowiadam tylko na pytanie. Pozdrawiam Cię Piotrze i wszystkich słuchaczy.

  3. Rap nie może być playbackiem!
    Jeżeli w najbardziej powszechnym elemencie HipHopu czyt. Rap jest używane „coś” zwane playback’iem (nieważne jak to się pisze) to nie należy nazywać tego rapem.

  4. Koncerty obecnie to coraz częściej show, gdzie bardziej liczy się oprawa niż treść. Natomiast mam wrażenie, że takie też jest coraz częściej oczekiwanie samych fanów, którzy przez pół koncertu stoją z ręką z telefonem w górze streamując wydarzenie na fb/insta (i to jest morze rąk ze telefonami!). Więc jeśli artyści robią „teatr” a nie tradycyjny koncert na który ludzie przychodzili kiedyś tylko dla muzyki i emocji z nią związanych – playback wydaje się naturalną koleją rzeczy niestety, niezależnie od gatunku…

  5. Playback w rapie….? Playback w ogóle jest obrazą dla słuchacza, odbiorcy, fana, bo umówmy się na koncert nie idą ludzie po to by słuchać tekstów z płyty, tylko z żywego gardła prawdziwych emocji, które zgromadzeni pragną odczuć wraz z artystą. Oby Pioter nigdy nie skorzystał… 🙂

  6. Spłycanie, lenistwo, skracanie drogi.
    Niby to wynikające z naszej natury, ale ostatnio jakby jakoś tego więcej. I mocniej.

    „Kiedyś były czasy. Teraz nie ma czasów”. 😉

  7. Dla mnie w playbacku ma miejsce tylko i wyłącznie podbita z FX. Wszyscy inni którzy latają ze swoim vokalem w podkładzie nie powinni tak kurwa robić żenua. Przykład white2115.

  8. Nie ma miejsca na coś takiego. Playback to obraza dla publiki. Policzek dla fanów. Jeśli chcieliby słuchać nagrania, to mogą sobie odpalić album. Na scenie powinno się zostawiać serce. I gardło. To jest kwintesencja bycia muzykiem i artystą.

  9. Straciłem szacunek do ciebie od kiedy olałeś pogrzeb leha dla którego byłeś idolem i jak to napisałeś nie warto nie warto to było mi tracić połowę życia na Ciebie

  10. Nic nie zostało z starej gry… Na, palcach jednej ręki idzie zliczyć normalnych… Nawet pewne sławy z miasta ze statkiem w logo zeszły poniżej krytyki… O t czym jest otoczka rapu nawet nie wspominam… Dziś na koncerty chodzą ludzie którzy nawet nie wiedzą na czyj koncert weszli… O tym że koncert to 6-10 kawałków i nara nie wspominam… Owszem są perełki ale żeby koncert zajmował od otwarcia bramki do zapalenia świateł 4h? Parodia… O tym co zrobiono z hip hopem można pisać książki… „idealny przykład jak rozpierdolic coś co mogło przetrwać samo z siebie całe dekady”

  11. Hahaha kurwa bo jakiś śmieć był chory czy coś? Ja pierdole… 20 lat temu na koncert k44 czy molesty jechalo się na drugi koniec Polski… Oni grali a na afterze ledwo byli w stanie mówić… Na festiwalach przybijalo się piątki w kolejce po browara z onarem czy waldkiem…. A teraz… Kasa uber nara… Zero szacunki artystów do siebie i do nas…

Comments are closed.