Lipa- Ten Róż prod. Mantra (Official Video)

Lipa- Ten Róż prod. Mantra (Official Video)


BOR Records przedstawia drugi singiel Lipy z jego nadchodzącego wielkimi krokami, debiutanckiego albumu MGŁA.

Za klip do utworu „Ten Róż” odpowiada ekipa 9literfilmy.

Premiera albumu MGŁA planowana jest na wrzesień tego roku.

#Lipa #TenRóż #Borcrew

Rap: Lipa,
Produkcja: Mantra
Mix: Julas
Mastering: Julas
Video: 9LiterFilmy
Label: Bor Records

Więcej informacji odnoście albumu niebawem.

BORCREW na FB -https://www.facebook.com/borcrewofficial/
BORCREW na insta – https://www.instagram.com/bor_crew_official/
Lipa na FB – https://www.facebook.com/LipaxBor-307366086858405/
Lipa na insta – https://www.instagram.com/tu_lipinski/
Oficjalny sklep BOR – http://borshop.pl/

Produkcja: 9LITER FILMY
Reżyseria: Błażej Jankowiak
Scenariusz: Błażej Jankowiak, Irek Jankowiak
Zdjęcia: Błażej Jankowiak
Kierownik produkcji: Szymon Tomalik
Asystent reżysera: Natalia Rozpondek
Script supervisor: Irek Jankowiak
Dyżurny planu: Jakub Piskorz
Montaż: Błażej Jankowiak
MUA: Dorota Piecha
Mistrz oświetlenia: Piotr Gburek
Oświetlacz: Jerzy Kasperek
Grip: January Jarnot, Maciej Jarnot

Odsłon:82000 Like: 10282 Dislike: 364

Materiał Video Od: BORCREW OFFICIAL

bor,borcrew,borrecords,lipa,mgła,rap,poznań,ptkwo,róż


Źródło materiału by BORCREW OFFICIAL
Data Utworzenia: 2019-07-17 13:51:48

30 Comments

  1. TEKST:
    Ten Róż na polikach mówi "stój" do mnie
    Ale nic nie mogę zrobić, kiedy ona znów ciągnie (mnie)
    Albo góra, albo dół, albo spadam, albo twój jestem
    Nigdy nie mów mój, nie nie
    To kolejne randez vous, ale jednak nie twój krój
    Nie ma chemii, chcesz zabawy mała znowu tu
    Albo chlejesz, albo szur, znowu nie wiesz ale cóż
    Przecież żyje się raz tu, bejbe

    Oczy zmęczone, już nie pomaga mi Visine
    Mam dość dawania im CV
    Zero przyjaźni, bo krzywdzi
    Pełnia odwagi i Fiji z nią
    Przy sobie mam typa co widzi
    Co słyszy z nim tu też mam fale na migi
    Mogę się zgadać bez gadki, to fakty
    Nie puste kawałki o Supreme, Vuitton
    To osiedle paru zjadło
    Wielu zjadło, bo to bagno
    Nie kolorowe treści – znam to
    Jak pchasz to banknot
    Nie zatrzymuj się, nie warto
    Jesteś jedna, pozostaniesz tą ostatnią
    Serce bije, myślę warto
    Robię wokal, ty się ślinisz pod to w klubie tańcząc
    Masz czerwone szpilki, czyste dłonie
    Ja przeszłość obdartą, chcę cię mieć na własność

    Bez słów, ja rozumiem cie bez słów
    Ale gubię się, nie mogę, ciągle tracę siebie w tym błądzę
    Albo góra, albo dół, ciągle spadam, parę słów
    Małą mówisz, no to mów, biegnę
    Kręć susz, nasze ciała z dusz połączone
    I nie interere kto mi dzwoni, dzisiaj z nią płonę
    Pierwsza setka a nie pół, potem joye, dobry blues
    A nie wyjście, żeby znów polec

    No bo liczysz się już tylko ty
    Tylko ty i nasze sny o tym
    Żeby być i nie pogubić się jak rytm i wyjść
    No bo liczysz się już tylko ty
    Tylko ty i nasze sny o tym
    Żeby być i nie pogubić się jak rytm i wyjść

    Kontakt zepsuty i nie pomaga mi Wi-Fi
    Hologram znika po chwili
    Pełnia i blanty to widzisz
    Tam i z powrotem, karmazynowa noc
    Karmazynowa noc, karmazynowa noc

    Ten Róż na polikach mówi "stój" do mnie
    Ale nic nie mogę zrobić, kiedy ona znów ciągnie
    Albo góra, albo dół, albo spadam, albo twój jestem
    Nigdy nie mów mój, nie nie
    To kolejne randez vous, ale jednak nie twój krój
    Nie ma chemii, chcesz zabawy mała znowu tu
    Albo chlejesz, albo szur, znowu nie wiesz ale cóż
    Przecież żyje się raz tu, bejbe

    Oczy zmęczone, już nie pomaga mi Visine
    Mam dość dawania im CV
    Zero przyjaźni bo krzywdzi
    Pełnia odwagi i Fiji z nią
    Przy sobie mam typa co widzi
    Co słyszy z nim tu też mam fale na migi
    Mogę się zgadać bez gadki, to fakty
    Nie puste kawałki o Supreme, Vuitton
    To osiedle paru zjadło
    Wielu zjadło, bo to bagno
    Nie kolorowe treści – znam to
    Jak pchasz to banknot
    Nie zatrzymuj się, nie warto
    Jesteś jedna, pozostaniesz tą ostatnią
    Serce bije, myślę warto
    Robię wokal, ty się ślinisz pod to w klubie tańcząc
    Masz czerwone szpilki, czyste dłonie
    Ja przeszłość obdartą – chcę cię mieć na własność

    Bez słów, ja rozumiem cie bez słów
    Ale gubię się, nie mogę, ciągle tracę siebie w tym błądzę
    Albo góra, albo dół, ciągle spadam, parę słów
    Małą mówisz, no to mów, biegnę
    Kręć susz, nasze ciała z dusz połączone
    I nie interere kto mi dzwoni, dzisiaj z nią płonę
    Pierwsza setka a nie pół, potem joye, dobry blues
    A nie wyjście, żeby znów polec

  2. Nie jest tajemnica, że współczesne brzmienie, liryczność Polskiego hip hopu, nie jest moją ulubioną (jestem oldscholowcem) ALE ten kawałek! wjechał mi aż miło ✌

Comments are closed.